This page is hosted for free by cba.pl. Are you the owner of this page? You can remove this message and unlock many additional features by upgrading to PRO or VIP hosting for just 5.83 PLN!
Want to support this website? Click here and add some funds! Your money will then be used to pay for any of our services, including removing this ad.

li0

W 2001 roku Robert Tonner postanowił wprowadzić do świata Tyler Wentworth kolejną postać – tym razem zdecydował się na powiew dalekiego wschodu w osobie Mei Li. Niestety jednak z powodu jej zbyt wyrazistego moldu (który przez niektórych został odebrany jako karykatura) nie dane było jej na dłużej zagościć – w świecie fashion dolls w 2003 roku ukazała się jej ostatnia odsłona: Manhattan Magic. Oczywiście zakończenie produkcji Mei Li spowodowało dramatyczny wzrost cen wszystkich pięciu edycji (First Appointment, Embassy Dinner, RTW, Sheer Beauty oraz Manhattan Magic) – czyniąc je praktycznie niedostępnymi dla średnio zamożnego kolekcjonera.

Na mojej liście życzeń Mei Li zajmowała ścisłe podium praktycznie od samego początku – nie dlatego, że mold ten z racji zakończenia swojej produkcji sam w sobie stał się rarytasem (takich moldów jest wiele i wcale nie zamierzam ich mieć w swojej kolekcji), ale dlatego, że Mei Li nosi rysy azjatyckie, które lubię najbardziej.

Na szczęście w 2009 roku Tonner postanowił przywrócić Mei Li do życia – okazja była ku temu wyjątkowa: linia Tyler Wentworth świętowała właśnie swoje dziesięciolecie. Zapewne dzięki temu pojawiły się aż dwie edycje Mei Li: najpierw Ultra Basic (2009/SE) a następnie Basic Black (2010/LE1000). Oczywiście z racji swojej urody zafascynowała mnie ta pierwsza wersja (spełniała wszystkie kryteria, które w moim przypadku z reguły decydują o zakupie kolejnej lalki: niebieskie oczy, kruczoczarne włosy, blade usta oraz orientalne rysy), jednak była ona dostępna wyłącznie w sklepie firmowym TONNERDIRECT, gdzie oczywiście natychmiast osiągnęła status sold out.

Oczywiście nie zmieniło to mojego pragnienia posiadania jej; kilka miesięcy później dopięłam swego i Mei Li zagościła w mojej kolekcji na stałe.

Kiedy tylko do mnie trafiła, wiedziałam, że mogę ubrać ją tylko w jedną kreację: stylizowane qipao z kolekcji Brendy Starr Beijing Beauty (2004/LE1500).

li2

li1

li4

Czasem kiedy trafia do mnie kolejna lalka po prostu nie mogę oprzeć się wrażeniu, że pasuje do niej wyłącznie jedno konkretne ubranie. Oczywiście z reguły nie mam racji, ale dopóki nie zmienię zdania ta lalka jest skazana na jego noszenie. Mei Li w najbliższym czasie będzie ubrana w ten cudownie wykonany cheongsam, który podkreśla nie tylko jej orientalne rysy ale także pasuje do koloru jej oczu.

To lalka absolutnie cudowna. Oczywiście zestawienie jej błękitnych oczu z orientalnymi rysami wydaje się nieco nierealne, ale dzięki bardzo ciemnej i wyrazistej oprawie oczu udało uzyskać się efekt bardzo przesadzonego teatralnego makijażu i właśnie ten zabieg pozwolił Mei Li wyglądać mimo wszystko wyjątkowo i prawdziwie zarazem.

Fryzurę Mei Li uzupełniłam tylko w udłubaną któregoś wieczoru orientalną dekorację, tak aby nadać całej kreacji jednolity charakter.

li3

Comments are closed.