W 2001 roku japońska firma Petworks, na co dzień specjalizująca się w produkcji oprogramowania komputerowego, w ramach osobnego projektu – stanowiącego całkowicie poboczną działalność firmy – stworzyła lalkę Momoko. Autorką tej koncepcji była miłośniczka lalek kostiumowych Namie Manabe – dyrektor artystyczny Petworks. Założenie przyświecające temu projektowi pozornie nie wyróżniało się niczym nowatorskim: Momoko została pomyślana jako lalka będąca wyobrażeniem całkowicie przeciętnej japońskiej nastolatki czy młodej, nowoczesnej kobiety. Oczywiście jak w przypadku innych japońskich lalek kostiumowych także Momoko została wyposażona w wyjątkowo artykułowane ciałko, które w przeciwieństwie do jej amerykańskich odpowiedniczek dawało ogromne możliwości pozowania lalki do zdjęć wykonywanych przez jej właścicieli. Kolejną cechą wyróżniającą ją spośród innych, konkurencyjnych marek była umiejętność samodzielnego stania – fakt wciąż nie znajdujący odzwierciedlenia wśród lalek ze Stanów. W 2004 roku licencję na tą wąską, ściśle limitowaną linię Momoko zakupiła firma produkująca lalki – Sekiguchi. Od tej pory dzięki niższym cenom oraz większej ilości wyprodukowanych sztuk jej popularność wśród kolekcjonerów znacznie wzrosła. Tym niemniej Sekiguchi na szczęście utrzymało jednak ogólne założenie tej kolekcji pozostawiając Momoko jako wyobrażenie współczesnej japońskiej nastolatki.

Moje własne Momoko to raczej namiastka prawdziwej kolekcji, a nie poważny zbiór. Lalki te na tyle trudno zdobyć (mając oczywiście ograniczone fundusze), że przy zakupie każdej kolejnej dokonuję z reguły bardzo trudnego wyboru. Najbardziej cenię sobie Momoko z krótkimi włosami i bladymi ustami, i choć tej pierwszej zasady nie przestrzegam zawsze, o tyle tej drugiej – bladym ustom – jestem absolutnie wierna.